Dobry wieczór kochani! Dziś post z trochę innej beczki! Wraz z tym, jak zmieniłam styl życia, na moje liczne pytania przyszły w końcu odpowiedzi i postanowiłam się z Wami podzielić jednym z tematów. Być może teraz, również tak jak ja miałam, macie problem z zaśnięciem. Żeby faktycznie szybko zapaść w sen, musiałam być wyjątkowo zmęczona, nie potrafiłam się na co dzień wyciszyć, by faktycznie zasnąć jak bobas. Gdy moja świadomość i wiedza się poszerzyła, odkryłam, dlaczego tak było i dziś wiem co faktycznie mam robić, żeby mój sen był spokojny. Chcecie doświadczyć tego samego? To zapraszam!

ekrany przed snem

Coś, co zapewne wiecie, bo często się o tym mówi, to to, że ekran telefony, komputera bądź tabletu przed snem to zło. Taki obraz bardzo pobudza nasz mózg do pracy, rozprasza i nie pozwala wyciszyć się przed zaśnięciem. Warto odłożyć takie sprzęty gdzieś daleko, ustawić sobie budzik (jeśli musicie) trochę wcześniej, by już później nie musieć używać urządzenia.

przestaw się na czytanie

Zamiast telefonu, myślę, że warto sięgnąć po swoją ulubioną książkę. Dla mnie jest to świetnym rozwiązaniem w sytuacjach, gdy faktycznie nie jestem śpiąca, ale muszę następnego dnia wstać wcześniej, co za tym idzie, muszę położyć się wcześnie. Co najmniej pół godziny zagłębienia się tylko w książkę, pozwala mi się to wyciszyć, zamknąć w swoim świecie. Zazwyczaj już po paru stronach robie się senna.

rozregulowanie

Jeśli nie mamy ustalonego stałego cyklu snu, może być nam faktycznie ciężko zasnąć na życzenie. Warto kłaść się i wstawać zawsze o tej samej porze. Nasz organizm będzie miał odpowiednia ilość snu w wyznaczonych porach i z czasem automatycznie będzie czuł zmęczenie o określonej godzinie. Niestety często prowadzimy dość chaotyczny styl życia, to sprawia, że nasz organizm wariuje.

za dużo kofeiny!

Mówię o kawie, ale nie tylko. Dużo napoi gazowanych, jak cola czy pesi również zawiera kofeinę i pobudza nasz organizm. Ja ostatnią kawę pije około godzin 17/18 właśnie po to, by nie mieć później problemów ze snem. To samo tyczy się również treningów. Fakt, część osób lubi go robić wieczorem, ale często to również bardzo pobudza nasz organizm i trudno wtedy zasnąć.

węglowodany na kolacje

Ustalmy jeden fakt-wcale nie trzeba jeść ostatniego posiłku najpóźniej o 18:00, to jest po prostu mit. Bardzo w zasypianiu pomogło mi uświadomienie sobie, że węglowodany bardzo wyciszają organizm. Wystarczy dobra kolacja z płatkami owsianymi, pieczywem, makaronem-to idealne wyjście. To odmieniło moje życie i faktycznie działa!

 

To parę moich trików, żeby zasypianie nie trwało w nieskończoność! Macie taki problem?

Udostępnij:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


Looking for Something?