PL: Witajcie moi drodzy! O matko, jak dawno mnie tu nie było. Od grudnia blog był całkowicie niedostępny. Na moim instastory dokładnie tłumaczyłam, co się wydarzyło. Historia jest dosyć długa i skomplikowana i ewidentnie pokazuję moją głupotę. Zaczęło się od tego, że moja stara domena wygasła i stwierdziłam, że nie chce jej przedłużać. Stwierdziłam, że płacę za nią za dużo i postanowiłam zakupić inną. Zdecydowałam się na to ze względu też na końcówkę mojej starej domeny (pl), chciałam ją zmienić (na com). Potem pojawiły się liczne komplikacje. Przeniesienie domeny do starego serwera okazało się czarną magią, chociaż zawsze byłam dobra w te klocki. Gdy udało mi się wszystko połączyć, okazało się, że mój blog utracił wszystkie zdjęcia oraz wygląd. Także cały desing musiałam robić od nowa, no i zdjęcia. Nie ukrywam, jest mi przykro z tego powodu, utraciłam kupę lat mojej pracy, jednak na ten moment mogę powiedzieć, że to przełknęłam. Nie zastanawiając się długo, zaczęłam działać. Aktualnie w prawie każdym poście jest przynajmniej po jednym zdjęciu. Wpisy, komentarze zostały bez zmian, na szczęście. Zdjęcia wygrzebałam z Fanpage lub z instagrama. Trochę mi to zajęło, ale czego się nie robi dla bloga. Dałam z siebie 10000%, żeby ten blog wyglądał na tyle dobrze, żeby Wam udostępnić ten nowy link.

Powiem Wam szczerze, że tak dawno nie pisałam wpisu, że aż dziwnie się z tym czuję. U mnie ostatnio sporo się działo. Mam za sobą sesje, ferie, teraz zaczynam nowy semestr na studiach. Moja praca natomiast nie zmieniła się, ciągle jest tak samo intensywnie. Teraz szykuje mi się ciekawy wyjazd, w piątek wyjeżdżam do Gdańska, ktoś ma się ochotę zobaczyć? Ja zawsze bardzo chętnie! Ten wyjazd ma dla mnie spore znaczenie, bo po raz drugi jadę na debiuty kulturystyczne. Dokładnie rok temu na takim wyjeździe podjęłam decyzję o moim zdrowym stylu życia, więc po prostu mam do tego wydarzenia spory sentyment. Również niedawno podjęłam decyzje o tym, żeby w przyszłym roku również startować w takich zawodach, więc przede mną sporo pracy. No i słuchajcie, jadę nad morze! Kocham morze całym serduszkiem i cieszę, się, że będę mogła odwiedzić to miejsce. Pierwsze 1,5 miesiąca nowego roku było naprawdę intensywne. W pierwszym tygodniu wyjechałam do Wrocławia na gale mojego zespołu (Next Level), potem był czas na intensywną pracę i studia, w końcu trzeba było zaliczyć wszystkie przedmioty. W trakcie ferii trochę odpoczęłam, weekendy spędziłam w domu, więc była to przyjemna odskocznia od ciągłych podróży. Jednak to nie trwało wiecznie, bo w ostatnią sobotę miałam praktyki w Warszawie, teraz właśnie jade do Gdańska, no zaczął mi się nowy semestr na studiach, więc kolejne weekendy będę spędzać w Warszawie. A jak Wam minęły ostatnie tygodnie? Pochwalcie się koniecznie!

 

EN: Hello, my dears! Oh good, how long ago I was not here. From December, the blog was completely unavailable. On my instastory I explained exactly what happened. The story is quite long and complicated and I clearly show my stupidity. It began with the fact that my old domain had expired and I found that I didn’t want to extend it. I found that I pay too much for her and decided to buy another one. I decided to do it because of the ending of my old domain (pl), I wanted to change it (on com). Then there were numerous complications. Transferring the domain to the old server turned out to be black magic, although I was always good at these blocks. When I was able to connect everything, it turned out that my blog lost all the pictures and design. I also had to do the whole design and photos. I do not hide it, I’m sorry about it, I lost a lot of years of my work, but at the moment I can say that I swallowed it. Without thinking long, I started to act. Currently, in almost every post there is at least one picture. Entries, comments have been unchanged, thankfully. I dug the photos from Fanpage or Instagram. It took some time for me, but what is not done for the blog. I gave 10000% of myself to make this blog look good enough to make this new link available to you.

I will tell you honestly that I have not written an entry so long ago that I feel strange with it. I‚ve had a lot of going on recently. I‚ve had sessions and holidays behind me, now I’m starting my new semester at university. My work, however, has not changed, it is still just as intense. Now I am planning an interesting trip, on Friday I am leaving for Gdańsk, someone wants to see? I’m always very happy! This trip is important for me because I’m going for bodybuilding debuts for the second time. Exactly a year ago, on such a trip, I made a decision about my healthy lifestyle, so I just have a lot of affection for this event. Also, recently I made the decision to start in such competitions next year, so I have a lot of work ahead of me. And listen, I’m going to the sea! I love the sea with a whole heart, and I am glad that I will be able to visit this place. The first 1.5 months of the new year were really intense. In the first week I went to Wroclaw for the event of my team (Next Level), then there was time for intensive work and studies, in the end it was necessary to complete all items. During the holidays I rested a bit, I spent the weekends at home, so it was a pleasant escape from constant travels. However, it did not last forever, because last Saturday I had an internship in Warsaw, now I’m going to Gdańsk, I started my new semester at university, so I will spend the next weekends in Warsaw. And how are your last weeks gone? Show it off!

sweter – second hand

Udostępnij:

Komentarzy: 4

  1. 22 lutego 2019 / 10:40

    Fajnie że już wróciłaś o blogowania ! 🙂
    Śliczne fotki, kociak mega uroczy ! 🙂
    pozdrawiam

    • martablogyt
      Autor
      27 lutego 2019 / 01:35

      dziekuje 🙂

  2. 7 marca 2019 / 07:24

    Oj znam te problemy z przenoszeniem/zmianą domeny, też tak miałam!
    U mnie problem wyglądał nieco inaczej, gdyż nagle mi poznikały komentarze, wpisy stały się niechlujne po daniu nowego szablonu oraz domeny. Jednak ogarnęłam to i teraz to wygląda estetycznie 🙂
    Naprawdę miałaś intensywny czas 😮 Tu wyjazd, tam wyjazd, a tu zaraz kolejny 😀
    Fajnie że wróciłaś i życzę powodzenia w regularnym prowadzeniu bloga! 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


Looking for Something?