Witam kochani! Miałam małą przerwę tu na blogu, niestety. Zaczęła się w momencie, gdy wyjechałam na wakacje i niestety nie miałam wifi, by móc opublikować dla Was nowe wpisy. Nie będę Wam obiecywać, że będę regularnie, bo aktualnie w roku akademickim mam inne priorytety jednak oczywiście zawsze daje z siebie 100% i nie przestanę się tu udzielać, bo uwielbiam dla Was pisać. Największe moje odkrycie ostatnich miesięcy: poranne wstawanie jest super! Osoby, które chodzą do szkoły, powiedzą pewnie, że mi odbiło, bo w końcu codziennie trzeba wstawać do tej szkoły. Rozumiem Wasz punkt widzenia, bo jak skończyłam swoją przygodę z liceum, to długi czas byłam bardzo sceptycznie nastawiona do budzika. Z czasem to się zmieniło, wiedziałam, że jestem wolna, dorosła i nic NIE MUSZĘ. Chciałam wyciskać z każdego dnia jak najwięcej, wstawać na spokojnie rano i mieć chwile dla siebie, której w ciągu dnia czasem brakuje. Okazuje się, że taki tryb życia (co jest raczej logiczne) daje mi zdecydowanie więcej czasu w ciągu dnia i jestem w stanie dużo więcej zrobić. Poza tym uwielbiam to uczucie spokojnego poranka, zapachu kawy, mam wtedy czas dla siebie, na myślenie, czytanie, spokoje śniadanie i zdecydowanie mam szanse rozbudzić się, zanim dobrze zacznę dzień. Jeśli również Wy chcecie nauczyć się wstawać wcześniej i dobrze wykorzystywać swój czas, to zapraszam do przeczytania moich drobnych porad, jak nie oprzeć się leżeniu pod kołdrą do południa!

ustal swój cykl

Jeśli masz nawyk „nocnego marka” i lubisz kłaść się późno, a co za tyk idzie, wstawać późno to czas to zmienić. Ja Przyznam się szczerze, że zrobiłam to z dnia na dzień. Po prostu „uśpiłam się” dobrą książką, tutaj zresztą macie post jak poprawić swój sen i jak szybciej zasnąć, jeśli macie z tym problem. Na następny dzień ustawiłam budzik na 7, No i właśnie byłam dzięki temu wyspana. Natomiast jeśli moje porady Wam się nie sprawdzają, nie potraficie wcześniej zasnąć i nagle o parę godzin przesunąć swojego trybu życia, to polecam codziennie kłaść się o 15 minut wcześniej i wstawać o 15 minut wcześniej, aż dojdziecie do swojej wymarzonej godziny! Jeśli już do niej dojdziecie, to ważne jest, żeby utrzymać ten nawyk, który swoją drogą wyrabia się 21 dni, więc nie odpuszczajcie wcześniej, ze względu na to ze Wasz organizm przyzwyczai się do takiego systemu snu i nie będzie Wam to sprawiało już później trudności.

szybka decyzja

Wiadomo, że największym wyzwaniem jest niewłączenie drzemki. Jeśli macie świadomość, że nie idziecie do pracy lub szkoły i macie wstać wcześniej tylko dlatego, że tak sobie zaplanowaliście dzień wcześniej i taki macie cel, jest to trudne do zrealizowania. Wtedy przydaje się taka „szybka decyzja”. Nie pozwólcie, by zdążyła Wam przejść myśl taka jak „może jeszcze pośpię”. Zwyczajnie w TEJ SEKUNDZIE, kiedy zadzwoni pierwszy budzik, wstańcie z łóżka i zacznijcie dzień.

połóż budzik daleko

Ten sposób wydaje mi się dość znany i podejrzewam, że już o nim słyszeliście. Osobiście przyznam, że czasem się nie sprawdzał u mnie mimo wszystko, w połączeniu z innymi moimi patentami był odpowiednim wsparciem. W momencie, kiedy telefon mam daleko od siebie jestem zmuszona wstać i tak i zdecydowanie łatwiej już nie wracać do tego łóżka, by dalej położyć się spać!

zaplanuj coś ekscytującego

To jest świetny sposób, by otworzyć rano oczy i mieć w nich od razu iskierki. Dlatego zawsze zaznaczam, że planowanie dzień wcześniej jest naprawdę ważne. Zaplanujcie sobie przynajmniej jedną rzecz w ciągu dnia, która Was ekscytuje, cieszy, której nie będziecie mogli się doczekać. Najlepiej zaplanować przed samym snem, bo nasz mózg funkcjonuje w taki sposób, że jak myślimy o czymś przed snem, to bardzo często rano jest to nasza pierwsza myśl. Dlatego od razu po przebudzeniu się, przypomni Wam się to świetne wydarzenie lub zajęcie i będziecie z werwą podnosić się z łóżka.

rozbudź się

Nie mam tu na myśli niestety kawy, choć wiem, że większość z Was właśnie po nią sięga, by się pobudzić. Niestety kofeina postawi Wasz organizm na nogi ledwie na 2h i potem nie będzie już takiego efektu. Co też ważne, pobudzi jedynie wasze ciało, nie umysł, więc na dobrą sprawę nie wejdziecie w żaden stan skupienia. Najlepszym sposobem jest zimna woda, najlepiej zimny prysznic. Ja rano nie biorę prysznicu, natomiast jak wykazują badania, wystarczy włożyć pod zimna wodę jedynie dłonie lub stopy. Dlatego swoją poranna pielęgnacje twarzy wykonuje z lodowata woda i od razu czuje się lepiej. Bardzo pomaga również głośna muzyka. Moją rutyną jest, po wykonaniu pielęgnacji, zejście do kuchni po kawę i włączenia na głośnikach swojej ulubionej playlisty! Nie dość, że Was to rozbudzi, to jeszcze wprowadzi w pozytywny nastrój.

A jakie są Wasze sposoby, by podnieść się rana z łóżka? Podzielmy się!

Udostępnij:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


Looking for Something?