Hej kochani! Dzisiaj przychodzę do Was po raz kolejny w bardziej biznesowej odsłonie. Kto by pomyślał, że tylko jeden element stylizacji potrafi nadać jej taki, a nie inny, charakter. Tematem dzisiejszej debaty, jak się zapewne domyślacie, będzie marynarka. W ostatnim czasie wszelkie damskie garnitury, marynarki stały się bardzo modne. Jak każdy element garderoby potrzebuje jednak pewnego dopasowania do naszych predyspozycji sylwetkowych. Jak więc dobrać odpowiednią marynarkę?

długość

Na pewno przy wyborze marynarki ważna jest jej długość. Jeśli bierzemy pod uwagę prawidłową długość marynarki, to powinna ona stanowić połowę naszego wzrostu, czyli jeśli macie 160 cm wzrostu, to marynarka powinna mieć długość 80 cm. Natomiast jak podkreślić nasze atuty patrząc na długość ubrania? Na pewno kobiety niskie, powinny wybierać marynarki krótsze, najlepiej sięgające do wcięcia w talii,  wysokie mogą pozwolić sobie na zdecydowanie dłuższe rozwiązanie. Ja wybrałam dłuższą marynarkę, chociaż jestem niska, ale za to posłużyłam się paskiem, który podkreśla moja talię. Widać gdzie ją mam, więc nie zginęłam pod tą marynarką, tylko podkreśliłam moje atuty. Rownież kobiety z szerokimi udami powinny uważać na długość i nie sięgać po marynarki dłuższe niż do poziomu ud, bo to sprawi, że będą wydawać się jeszcze szersze.

poduszki

Mamy marynarki z poduszkami na ramionach, bądź bez nich. To chyba jasne, że kobiety, która maja rozbudowane ramiona, powinny unikać poduszeczek. Sprawi to tylko optyczne poszerzenie się górnej części ciała, będzie to wyglądać zbyt męsko i asymetrycznie. Natomiast kobiety, które nie mają szerokich ramion spokojnie mogą po nie sięgać.

zapięcie

W tym zakresie jest tak naprawdę już większa swoboda. Marynarki można nosić luźno, niezapięte. Natomiast jeśli chcecie podkreślić talie, ukryć brzuszek, to możecie zapiąć marynarkę na przykład na jeden guzik, bądź tak jak ja, zdecydować się na pasek. Paski ostatnio dość często są używane z marynarkami, mi się to niesamowicie podoba!

Ja do dzisiejszej stylizacji wybrałam zwykłe, czarne rurki. Dla całkowicie biznesowej stylizacji możecie wybrać spodnie garniturowe, bądź zaopatrzyć się w pełny od razu komplet (mam to w planach). Klasyczne, czarne szpilki sprawiają, że mimo niskiego wzrostu wydaje się wyższa, no i oczywiście również maja charakter biznesowy, więc wpasowują się idealnie. Pod spód nałożyłam brązowy golf dla przełamania koloru i fajnie współgra z „dekoltem” marynarki. Jak Wam się podoba całość? Lubicie biznesowe stylizacje?

marynarka – hm | reszta – second hand

 

 

Udostępnij:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


Looking for Something?