Hej kochani! Jeśli obserwujecie mnie od jakiegoś dłuższego czasu, to zapewne wiecie, że głównie na co dzień pracuje w domu, dlatego bardzo często sięgam po różne „umilacze”. Dziś na tapetę idą, ostatnio przeze mnie zakupione, świeczki z Candle-Lite. Lubicie świeczki zapachowe? Kto ich nie lubi! Ja uwielbiam i z czasem przestały mi starczać typowe, małe świeczki, które dają delikatny zapach. Uwielbiam wchodzić do pokoju, gdy uderza mnie intensywny, piękny zapach, dlatego też postawiłam na lepsze i droższe świeczki. Było warto?

Może najpierw pare słów o samej firmie? Ja przyznam szczerze, że wcześniej o niej nie słyszałam. Wiadomo, że jeśli myślimy o świeczkach zapachowych, które są intensywne to na myśl przychodzi nam w pierwszej kolejności marka Yankee Candle. Troszkę pogrzebałam, poczytałam i dowiedziałam się, że firma Candle-Lite jest marką, która pochodzi z USA i jej historia zaczyna się w 1840 roku. Świece produkowane są naturalne, tworzone z surowców odnawialnych (wosków roślinnych). W ofercie znajdziemy świeczki różnych rozmiarów, zapachów i typów. Znajdziecie na ich stronie między innymi też woski zapachowe, patyczki zapachowe wykonane z papieru pochodzącego z recyklingu, czy papierki zapachowe, których możecie używać w kominku eterycznym. Po więcej informacji możecie zasięgnąć na pewno u źródła – www.candlelite.pl. Strona jest bardzo dobrze „wyposażona’ w historie firmy, technologie, które zostały użyte w świecach i tym podobne.

Ja trafiłam na te świeczki całkiem przypadkowo. Nie usiadłam do zakupów z myślą „o, dziś poszukać jakiś świeczek!”. Przypadkiem przeglądałam Zalando Lounge i trafiłam właśnie na promocje tej marki. Akurat w tym okresie pare razy przeszła przeze mnie myśl, że w sumie mogłabym zaopatrzyć się w jakieś nowe zapaszki. Za zestaw tych trzech cudeniek zapłaciłam 55 złotych, a jak sprawdzałam ceny na ich stronie głównej, to taka jedna kosztuje 30 złotych, więc faktycznie promocja całkiem fajna. Z tego co wiem na Zalando pokazują się od czasu do czasu, więc warto śledzić, być może i Wam się uda dorwać!

Wybrałam zestaw zimowych świeczek: Cinnamon Parkle, Snowy Winter Spruce, Warm & Cozy. Miałam okazje odpalić każdą i każdą poczuć. Powiem Wam, że kiedy przyszła do mnie paczka, to akurat wychodziłam z domu i jedną ze świeczek otworzyłam (wieczko). Gdy wróciłam po paru godzinach do pokoju to już wchodząc do niego czułam intensywny zapach, więc już wtedy poczułam ekscytacje i zaczęłam zastanawiać się, co będzie jak je odpalę! Każdego dnia testowałam inny zapach, by się zwyczajnie nie zmiszały i zdecydowanie mam już swój osobisty ranking! Ale zanim do tego przejdę, chciałabym Wam trochę opowiedzieć o samych świeczkach ogólnie. Na pewno są bardzo intensywne. Miałam okazję używać wosków z Yankee Candle i stwierdzam, że są od nich intensywniejsze. Bardzo mocno czuć je gdy wchodzi się do pomieszczenia, już od pierwszych minut palenia.

Zdecydowanie moim numerem jeden jest zapach Warm & Cozy. Jest z nich wszystkich najdelikatniejszy i najsubtelniejszy. Kojarzy sie dosłownie z ciepłym, świeżo upranym, kocykiem, z pięknym, przytulnym domkiem zimowym. Nadaje otoczeniu przytulną i ciepłą atmosferę!

Numerem dwa jest Snowy Winter Spruce. Kojarzy się z choinką, po prostu. Z taką świeżą, soczystą choinką. Choinki maja swój określony zapach i dokładnie tak pachnie! Jestem pod wrażeniem jak bardzo oddaje ten zapach. Jets on już bardziej surowy, ale również niesamowicie świeży.

Na końcu znajduję się Cinnaon Sparkle, która jest zdecydowanie cięższa. Używam jej zdecydowanie rzadziej niż dwie pozostałe, dlatego, że jest niesamowicie intensywna i daje w kość! Jest słodka, jak cynamon, to oczywiste. Ma korzenny, mocny aromat i potrafi czasem tym swoim zapachem przytłoczyć. Jednak i tak się z nią polubiłam. Czasem mam takie dni, że faktycznie cudowanie się sprawdza!

A Wy? Lubicie świeczki zapachowe? Jakie najczęściej wybieracie? Słyszeliście wcześniej o tej marce?

 

Udostępnij:

Komentarzy: 2

  1. Poulciak
    24 stycznia 2020 / 14:05

    Ale czaaad! Trafiłaś na super promocje. Ja jestem świeczoholikiem wiec na pewno zerknę i na te świeczki. Pozdrawiam, poulciak

  2. 24 stycznia 2020 / 17:58

    Chyba nie słyszałam o tych świeczkach. Bardzo podoba mi się ich wygląd i zapachy na pewno mają śliczne!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


Looking for Something?