PL: Hej kochani! Mamy grudzień! A nawet już połowę grudnia! Czas leci jak szalony, naprawdę. Nie pamiętam, nawet kiedy skończyło się lato i kiedy zleciała ta jesień? Grudzień nie jest i nie będzie jakoś bardzo mocno intensywnym miesiącem w tym roku, spodziewałam się większej ilości pracy. Za to styczeń! Ojej, będzie się działo, w końcu sesja na studiach zbliża się wielkimi krokami. Ten grudzień jest wyjątkowy, zupełnie inny niż ten w poprzednich latach. To chyba jeszcze nie jest czas na podsumowania, bo jak dla mnie, zostało jeszcze sporo czasu do końca roku, ale na pewno muszę powiedzieć, że bardzo dużo się w tym roku nauczyłam. Dziś, jak tak siedzę i piszę, zdaję sobie sprawę, że bardzo dużo się zmieniło i efekty tej pracy nad sobą dopiero będą krzyczeć teraz i w przyszłym roku. Dlatego z pełną satysfakcją, już teraz, postanowiłam, że Święta będą dla mnie całkowitym odpoczynkiem i relaksem. Czuję, że na to zasłużyłam, pierwszy raz od dłuższego czasu. Rok w rok nie mogłam w pełni delektować się wolnym, bo ciągle towarzyszyło mi uczucie, że czegoś nie zrobiłam, że nie dałam z siebie wszystkiego na przestrzeni ostatniego roku. Tym razem, jestem z siebie bardzo zadowolona i usatysfakcjonowana. Zdecydowanie jest i był to rok, w którym dużo sobie uświadomiłam, bardzo dużo też nauczyłam i dojrzałam.

Teraz jak tak patrze na te zdjęcia to widzę, jak bardzo już urosły mi włosy! Ostatnio próbowałam się wcisnąć jeszcze do fryzjera przed świętami, ale ostatecznie udało się przynajmniej przed sylwestrem, więc nowy rok zacznę z odświeżoną fryzurą! Polubiłam się z krótkimi włosami i jak na razie nie zamierzam zapuszczać, ta swoboda jest niesamowita! Doszłam też ostatnio do wniosku, że przez treningi, mróz na dworze i fakt, że pracuję w domu lub w Rossmanie, zaniedbałam swoje umiłowania do mody! Postanowiłam, że nie ważne czy zimno, czy ciepło, czy śnieg, czy deszcz, zacznę bardziej kombinować ze stylizacjami. Z głową oczywiście, nie zamierzam się przeziębić. Zwyczajnie powiedziałam stop pierwszym lepszym spodniom z szafy i swetrom, które leżą gdzieś na wierzchu. Bo wiecie, tak jest najłatwiej, klasyczne połączenie, które zawsze się sprawdza. No ale ileż można! Tym razem postanowiłam wybrać dłuższą dżinsową spódniczkę i połączyć ja z delikatnym, szarym swetrem. Cała stylizacja jest dosłownie wyciągnięta mojej mamie z szafy! Jak Wam się podoba?

EG: Hey guys! We have December! And even mid-December! Time flies crazy, really. I don’t remember, even when the summer ended and when did she order this fall? December is not and will not be a very intense month this year, more work is expected. To January! Wow, it will happen, finally the college session is fast approaching. This December is unique, completely different from in previous years. This is probably not the time to sum up, because for me, I have finished, but I definitely need to know that I learned a lot this year. Today, as I sit and write, I realize that I am changing a lot and the results of this work on myself must be screaming now and next year. That is why, with full satisfaction, I have decided now that Christmas will be a complete rest and relaxation for me. I feel that I deserved it, for the first time in a long time. Year after year, I couldn’t fully enjoy my free time, because I was still feeling that I hadn’t done something, that I had not done my best in the last year. This time I am very pleased and satisfied with myself. There is definitely and was a year in which I realized a lot, I also learned a lot and matured a lot.

Now, when I look at these photos, I can see how much my hair has grown! Recently, I tried to squeeze into the hairdresser before Christmas, but eventually I did at least before New Year’s Eve, so I will start the new year with a refreshed hairstyle! I liked the short hair and I’m not going to let it go so far, this freedom is amazing! I also recently came to the conclusion that through training, freezing outside and the fact that I work at home or in Rossmann, I neglected my love of fashion! I decided that it does not matter whether it is cold or warm, or snow or rain, I will start combining with outfits more. Of course, I’m not going to catch a cold. I just said stop to the first wardrobe pants and sweaters that lie somewhere on top. Because you know, it’s the easiest way, a classic combination that always works. Well, how much can you do! This time I decided to choose a longer denim skirt and combine it with a delicate, gray sweater. All styling is literally pulled out of my mother’s wardrobe! How do you like it?

Udostępnij:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


Looking for Something?